9 września 2012

Kupiłem sobie Frugo / lifestyle

I nie ma w tym chyba nic dziwnego. A może i jest. Nie rozumiem fenomenu tego gówna. Smakuje jak zwykły sok, składu też nie ma jakiegoś mega zdrowego, jest wielkości przeciętnej szklanki i w moim przypadku kosztowało 1,70zł . Skąd ta popularność? Ktoś kiedyś przypomniał sobie, że coś takiego jak Frugo kiedyś było, zrobił fajny kolorowy obrazek ze zdjęciami owego produktu, wrzucił na popularne strony dla lansujących się nastolatków i sukces murowany. Wszyscy podniecają się Frugo! Przecież to takie lansiarskie napić się Frugo ! O kurwa, niepowtarzalny smak normalnie. Zwykły napój wieloowocowy, nie trudno znaleźć inne takie w większym supermarkecie, no ale na innych nie jest napisane Frugo :(
To dotyczyło nastolatków. Jest też inna tendencja, głównie u starszych. Znam ludzi, którzy są wielkimi wyznawcami Pepsi i nie wciśniesz im Coca Coli, tym bardziej Coli z biedronki. Jak dla mnie wychodzi na to samo. Ale może Pepsi to styl życia. Jak Apple. 

A ja piję tylko wodę. Najczęściej mineralną, bo źródlana zalatuje deszczówką. 
Piję bardzo dużo i naprawdę sporo opiłem już się gówna w mojej karierze. Zajebisty wprost napój 'Dekada' z Biedronki, który spożywałem w ogromnych ilościach . Dopóki nie przeczytałem składu. Największe aspartamowe gówno jakie istnieje. Piłem napoje z Tesco za 0,60zł dopóki nie trafił mi się egzemplarz, który smakował jakby ktoś dolał tam Domestos. Poważnie.

Pierdole, piję tylko wodę mineralną. I żadne chujowe Frugo mnie nie przekona.

Prawdopodobnie mam jutro wolne. Dokładnie jeszcze nie wiem ,ale mam rano badania i możliwe, że nie pójdę już do szkoły. W sumie fajnie by było, bo mam kilka załatwień. Z drugiej strony głupio mi tak opierdalać się na początku roku i to w klasie maturalnej. Miałem ambitne plany. 

O kurwa, właśnie spaliłem mleko. Nici z lekkostrawnej kolacji, którą miały być płatki z mlekiem. Więcej mleka już nie mam. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz