Siema! Szczerze mówiąc miało to wszystko wyglądać inaczej. O tym, że dziś mija rok od powstania tego bloga pamiętałem już od dawna, przygotowywałem sobie z tej okazji specjalny wpis już na tydzień przed tym dniem! Życie dało mi znak, że czasem lepiej być spontanicznym.
Zapomniałem o tym wszystkim kilka dni temu, ponieważ zostałem tu sam. Moja miłość wyjechała na wakacje, a mnie dopadł zły humor i nudy aż do tego stopnia, że zacząłem grać w grę Zoo Tycoon.
Tak, może i mnie trochę pojebało.
Jakieś 15 minut temu zacząłem pisać nowy wpis w nowej kategorii 'jedzenie' , ale przy polu edycji wpisu jest takie fajne okienko z datą, które przypomniało mi, że dziś 11 sierpnia - równo rok temu powstał ten blog.
Mam wrażenie, że piszę tu o wiele dłużej niż rok. Może dlatego, że przez ten rok praktycznie w każdym dniu albo pisałem ,albo myślałem co napisać w następny dzień. Wszyscy znajomi mówili mi, że mi się znudzi no i ja też tak sądziłem, zwłaszcza, że moja przygoda z internetowymi niewypałami była dość długa, ale ostatecznie piszę tu teraz, rok później.
Gdybyście cofnęli się w czasie do roku 2011 i wpisali sobie teraz adres mojego bloga, przywitałby Was taki właśnie wpis:
Witam. ; )
Szczegóły dotyczące tematyki , funkcjonowania bloga zamieściłem obok, w okienku ' o blogu , czyli o niczym'.
Mam nadzieję, że komuś się spodoba to co tu będę pisał , a jeżeli nie ... to i tak będę pisał , przynajmniej dopóki mi się nie znudzi taki 'martwy' blog.
Zaznaczam , że jest to mój pierwszy kontakt z blogiem, więc nie wiem jeszcze co i jak , tym bardziej , że blog jest totalnym spontanicznym pomysłem , efektem niezłej nudy i chęci spróbowania czegoś nowego.
Jak na pierwszy post to tyle, kolejne będą już poruszały konkretne tematy ;-)
Debilne, co nie? To tylko rok, a zmieniło się tak wiele. Dojrzałem i dalej dojrzewam razem z tym blogiem. Rok temu byłem jeszcze głupim dzieciakiem, który nie miał żadnego pomysłu na pisanie, ani na życie.
Teraz dalej dojrzewam, ale pomysł na pisanie już mam, na życie jeszcze nie, ale wszystko przede mną.
Czasami czytam te stare wpisy i śmieję się ze swojej głupoty. Pewnie za rok będę śmiał się też z tych wpisów. Czas pokaże, ale jedno wiem - blogowanie mi się nie znudzi.
Pokochałem ten styl życia. Obecnie nie wyobrażam sobie robić coś (podróżować, gotować, kupić coś nowego) i nie opisywać tego potem na blogu. To jest mój sposób na życie i tą drogą będę teraz podążał.
Moim marzeniem jest połączenie naprawdę ciekawego życia z blogowaniem. Chciałbym sporo podróżować, pokazywać Wam życie z mojej perspektywy pisząc wpisy. Chciałbym dostarczać Wam treść, której nie znajdziecie w telewizji czy na innych blogach. Chciałbym robić to inaczej i do tego własne dążę.
Od września zaczynam mój ostatni rok szkolny, z czym wiąże się matura. Jest to coś ważnego, dlatego chciałbym się do niej przyłożyć jak tylko mogę. Mam zamiar robić to tak, aby mimo braku czasu pisać tu regularnie, bez żadnych zaniedbań.
Luty będzie miesiącem, w którym kończy się okres ważności domeny www.dave794.pl i wtedy też prawdopodobnie będziemy szukać nowej nazwy dla bloga. Nowa nazwa będzie miała za zadanie wyrażać tego bloga. Nick w nazwie tego nie wyraża. Będzie konkurs, chyba, że sam wymyślę coś zajebistego.
Druga połowa maja będzie moimi wakacjami. Właśnie wtedy rozpoczniemy... Dobra! Koniec tego zdradzania planów!
Zamiast tyle pisać wyjątkowo będzie trochę więcej zdjęć:
Nie dużo, ale było kilka miłych komentarzy (wybrane):
Bardzo fajny artykuł, przyjemnie się go czyta i może pomoże mi w rzucaniu palenia :)
Autor komentarza do dziś nie rzucił, a z tego co wiem, to pali jeszcze więcej. To nic, ważne, że napisałem 'dobry' (to było na początku pisania bloga, więc nie mógł być dobry) artykuł!
Niestety zawaliliśmy. Za 6 zł mogliśmy zjeść pyszne placki ziemniaczane z sosem, no i o ile zdrowsze.. A za 16 zł mielibyśmy ogromny talerz spaghetti czy wielką pizzę w Adamo. Zamiast tego - 15 złotych wyrzucone w błoto. Ludzie, apeluję do Was.. Fast foody omijajcie szerokim łukiem, o wiele mądrzej ulokujecie pieniądze kupując jakąś pożywną regionalną potrawę. Po zakopiańskiej przygodzie z McDonald'sem już nigdy nie pójdę do tej 'restauracji'... Napełniliśmy z Dawidem żołądki chemicznymi zapychaczami przez co nie byliśmy w stanie dojeść pysznego spaghetti carbonara w restauracji. Cóż, ludzka głupota, ale nieprawdą jest, że Polak nie uczy się na błędach..
Idealne uzupełnienie mojego wpisu napisane przez moją wspierającą mnie miłość ; )
Widzę, że wycieczka udana! Szkoda, że nie było mnie tam z Tobą. Tak trzymaj, tematyka bloga rowerowo-przemyśleniowa jest wg mnie świetna!
Idealny komplement. Wycieczek bez Ciebie nie planuję już.
Kochanie, trzymaj tak dalej, jesteś zajebisty we wszystkim co robisz i zawsze będziesz, wierzę w Ciebie! ten blog jest tylko potwierdzeniem moich słów!
Się wie.
Naprawdę ciekawie prowadzisz ten dziennik. Zupełnie jakbym czytał swojego starego, już dawno pochowanego bloga "praktycznie o niczym". W tego typu wpisach, jak ten powyżej, jest coś co przyciąga uwagę czytelnika i nie chce puścić. Powodzenia w dalszym rozwoju strony.
Motywujące. Serio.
To był dobry rok, a kolejny będzie jeszcze lepszy. Do tego będziemy dążyć. Wy - czytając, poprawiając mnie, opieprzając, komentując; Ja - pisząc, obserwując, dojrzewając.
I jeszcze jedno. Róbcie to, co kochacie. Niby głupi blog, a dał mi tyle przyjemności. I będzie dawał jeszcze więcej.






Masz rację - wyjazd dziewczyny to nie taka prosta sprawa ;) owa rozpacz i gehenna także mnie w tym roku nie ominęła :) - 4 tygodnie bez mojej drugiej Połówki. Rozłąki tego typu są bolesne, ale wiele się w ich trakcie można nauczyć, a przede wszystkim docenić i przekonać się ile warta jest dla nas nasza miłość. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o adres bloga - osobiście nie polecam takowych zmian. Twoja domena ma już jakąś moc i lepiej niech tak pozostanie ;) - Twój blog znam z jakiegoś katalogu, więc widzę, że go pozycjonujesz, a jeżeli adres dave794.pl przestanie działać to automatycznie stracisz na wartości witryny. Co innego jakbyś zrobił przekierowanie 301, ale do tego musiałbyś utrzymywać dwie domeny naraz ;) Zastanów się nad przedłużeniem teraźniejszego adresu.
PS. To nie moja sprawa, ale czas najwyższy zastanowić się nad swoją przyszłością ;)
Dzięki za rady, pomyślę, jest jeszcze sporo czasu na doskonalenie moich planów ; )
OdpowiedzUsuńCo do przyszłości to czasu jest mniej,ale jakoś to będzie. Mam rozumieć, że Ty masz już wszystko sprecyzowane co do przyszłości? ;>
Można powiedzieć, że tak. Kierunek mam wybrany. Czekam na moją dziewczynę żeby wybrać miasto ;)
OdpowiedzUsuńwybierz Kraków, to całkiem możliwe, że się miniemy gdzieś na ulicy ;)
OdpowiedzUsuń