18 lipca 2012

Ultrabook od HP / Poszukiwacz okazji

Po ostatnim udanym zarobku związanym z Alior Sync napisałem, ze nie będę pisał o takich rzeczach już po fakcie, lecz trochę wcześniej, tak abyście mieli szansę z tych okazji skorzystać. Stąd coś takiego jak kategoria 'Poszukiwacz okazji'. Będą to najczęściej jak najkrótsze informacje nie zawierające nic osobistego z mojego życia, ale nie będę tego traktował jako nowy wpis, tzn. jeżeli teraz staram się pisać co 2-3 dni (czego niestety się nie trzymam), to taki napisany na 'odwal się' wpis z kategorii o okazjach nie oznacza, że na 2-3 dni mam spokój z  wpisami. Mam nadzieje, że rozumiecie o co chodzi, a jak nie to znaczy, że słuchanie muzyki i jednoczesne pisanie za bardzo mnie rozprasza, co świadczy o kompletnym braku podzielności uwagi u facetów, a przynajmniej u mnie.
Tym samym usuwam kategorie 'zarabianie', bo jak ktoś, kto nie dorobił się jeszcze za dużo może pisać o zarabianiu? Na ten temat może pisać ktoś, kto w tej dziedzinie jest autorytetem , a nie licealista bez konkretnego planu na życie i, jak większość osób w tym wieku, na utrzymaniu rodziców.
Do rzeczy! Dziś pierwsza z okazji: ultrabook HP, który możecie mieć na własność. Wystarczy jeden prosty krok i umiejętność przekonywania!
Konkurs organizuje technologiczny portal Spider's Web. Zasada jest prosta. Pod specjalnym artykułem (link  na końcu wpisu)  piszecie komentarz. Komentarz ma zawierać kilka słów przekonania dlaczego własnie Twój komentarz jest taki fajny i czemu właśnie Ty masz dostać urządzenie.


Czas jest do piątku (20 lipca), a do soboty (21 lipca) będzie już wiadomo jakie konkretne osoby zostały wybrane. Jeżeli się załapiesz, to dostajesz ultrabooka na tygodniowe testy, a w zamian jesteś zobowiązany stworzyć jego recenzje, która potem zostanie umieszczona na portalu. Potem odbędzie się głosowanie na najlepszy tekst. Autor tej najlepszego otrzymuje ultrabooka HP Folio na własność.

Konkurs całkiem fajny, szanse pewnie tak mały jak w akcji 
'Zostań testerem Nokia Lumia 610' , z którą miałem wielkie nadzieje i która nauczyła mnie nie fascynować się takimi akcjami. Ta jest bardzo podobna, ale napisanie w miarę sensownego komentarza zajmuje kilka sekund, więc chyba warto. Takich okazji jest naprawdę sporo, ale trzeba czasem trochę ruszyć dupę, poczytać coś, znaleźć w odpowiednim czasie i można dostać coś za nic. 
Do niedawna mój tato upierał się, że nie można zarobić nic nie robiąc, ja udowodniłem mu to przynosząc kartę debetową Alior Sync, na której było 100zł. Wiadomo, to są zarobki, które wpadają od czasu do czasu i są stosunkowo małe, rodziny z tego nie utrzymasz, ale zawsze to jakiś krok i udowadnianie, że Ci się chce, a nie czekasz jakiś pieprzony cud. A cudów nie ma.

I na koniec link do konkursowego artykułu na Spider's Web:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz