7 lipca 2012

Alior Sync / lifestyle, okazje, pieniądze

Tak dawno miałem o tym napisać,ale uwierzcie mi - nie mogłem. Jakiś czas temu wspominałem Wam o banku, który właśnie wystartował i za zapisanie się do testów i odpowiedź na kilka banalnych pytań dawał 100zł. O konkursie wiedziało mało osób. Mniej niż tych, którzy wiedzieli o samym starcie banku. Wtedy bank za założenie konta oferował już tylko, albo aż 50zł.
Było kilka warunków. Po odpowiedzi na pytania należało założyć konto osobiste w tym właśnie banku - Alior Sync. Zrobiłem to , bo i tak potrzebowałem konta, a to wydawało się dość atrakcyjne.
W efekcie przygoda z zakładaniem konta i otrzymywaniem obiecanych 100zł była dłuższa, a właściwie to trwa nadal..
Po 2 dniach od założenia konta przyjechał do mnie bardzo nieogarnięty kurier firmy DPD. Tak jak pisałem na Facebooku, facet nie wiedział o co chodzi. Nie miał pojęcia co on mi przywiózł, musiałem uświadomić go, że to umowa, którą powinien mi dać do podpisania. Ok, to nie wina banku, przeżyłem to.
Trochę się wystraszyłem kiedy w umowie nie było karty debetowej.  Okazało się, że wysyłają ją pocztą w ciągu kilka następnych dni. I tu przepraszam kolegę, któremu przez przypadek powiedziałem, że karta powinna być w umowie - pomyliło mi się.
Karta przyszła, ale nie był to cały sukces. Trzeba było czekać na aktywacje konta, która trwała i trwała.
Czekałem chyba z 5 dni roboczych, więc sporo.
Ok,  któregoś dnia zadzwoniła do mnie babka z tego banku i pytała o potwierdzenie danych, a w efekcie oznajmiła, że konto jest aktywowane. 
Ucieszyłem się, ale nie trwało to długo.
Na oficjalnym fanpage'u Alior Sync ludzie pisali, że po aktywacji od razu dostali pierwsze promocyjne 50zł. Dupa, nic nie było. Konto sprawdzałem codziennie i nic. Minęły 3 dni robocze (a teoretycznie tyle właśnie ma bank na przyznanie promocyjnych środków) i napisałem do bankiera poprzez wirtualny oddział.
Miła pani oznajmiła mi, że moja sprawa zostanie skierowana do działu reklamacji i mam czekać do 7 dni roboczych. Zajebiście! Czekałem tyle dni i jeszcze kolejne 7 dni roboczych . Wkurzyłem się i właśnie to wpłynęło na to, że zmieniłem podejście do tego banku. 
W piątek od niechcenia zalogowałem się na konto. Byłem przekonany, ze i tak stan mojego konta to 0,00zł, ale myliłem się. Promocyjne środki wpłynęły. Mam darmowe 50zł i w tym momencie mogłem powiedzieć, ze to nie był fake, 50zł były na moim koncie!


No zaraz, ale miało być 100zł. Był kolejny warunek konkursu. Kolejne 50zł otrzymam jeżeli zrobię 3 dowolne transakcje moją kartą.
No ok, zaraz poszedłem do sklepu i kupiłem kilka rzeczy do domu, które i tak miała kupić moja mama i za które zwróci mi pewne pieniądze.
Wykonałem 3 płatności i co najlepsze każda w inny sposób:


1. w TESCO -  Pani zabrała mi kartę, włożyła do specjalnego urządzenia, następnie mi ją oddała i dała specjalny paragon, który musiałem podpisać. Zaskoczyło mnie to, że nie trzeba wpisywać kodu PIN.
2. w  jakimś innym sklepie No-name - standardowo: wpisanie kodu PIN.
3. W Rossmannie :  zbliżeniowo! Bardzo fajny sposób ! Przyłożyłem kartę do specjalnego urządzenia i zapłacone!


Tym sposobem zrealizowałem kolejne i ostatnie wymaganie dotyczące otrzymania darmowych 100zł.
Kolejnego 50zł jeszcze nie otrzymałem, bo transakcje na koncie księgują się nawet do 3 dni (co jest normalne i tak samo jest np. w ING - pytałem rodziny). Poczekam. Jeżeli po 3 dniach nie dostanę drugiego 50zł, to znowu złożę reklamacje. Może i poczekam 7 dni,ale .. w sumie to warto.
100zł to naprawdę kupa kasy jak na to, że dostajemy to za darmo.


Warto było wziąć udział w tym konkursie. Właściwie słowo 'konkurs' jest śmieszne, bo było to dosłownie kilka banalnych pytań. Tym bardziej, że nic się nie traci. Przecież konto można zamknąć w każdej chwili i nie ma znaczenia czy masz już konto w innym banku czy nie. 
Aktualnie internet daje naprawdę sporo możliwości dorobienia sobie. Wystarczy trochę poszukać, poczytać i można naprawdę sporo zyskać.  Na przyszłość postaram się na bieżąco dzielić z Wami takimi właśnie okazjami, które znajdę, a nie tak jak w tym przypadku - już po fakcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz