Obudziłem się rano, popatrzyłem przez okno widząc wspaniałą pogodę ( jak na marzec) i szybko poszedłem po rower..
Trasa była dość krótka, bo tylko 7km. Zbyt krótka, zwłaszcza , ze jeszcze jakiś czas temu robiłem 50-100km w jeden dzień. Wszystko przez to, że mimo słońca był straszny wiatr. PO prostu nie mogłem sobie pozwolić na chorobę, bo mam w tym tygodniu kilka ważnych spraw.
Mimo to, jestem zadowolony z siebie.
Dziś miałem powtórzyć schemat ( wstać rano i szybko na rower), jednak nie pozwoliła mi na to pogoda ( -4 stopnie) . Pewnie sobie poczekam do soboty na rower. Kiepsko.
Nie byłem w żadnym ciekawym miejscu i dlatego nie opisuje jakoś szczegółowo tego dnia. Kolejne wyjazdy będą zdecydowanie dłuższe i mam nadzieję ciekawsze, więc ich przebieg znajdzie się też na blogu.
Początkowo chciałem założyć drugiego bloga - na bikestats ( taki stworzony serwis dla blogów rowerowych),ale stwierdziłem, że nie będzie mi się chciało aktualizować dwóch blogów często.
Dlatego też wszystko będzie tutaj. Zmieniam trochę tematykę bloga. Rezygnuję z typowo filozoficznych przemyśleń ( ale nie całkiem) , a za to zajmę się bardziej opisywaniem mojej drogi do niezależności finansowej, do kondycji fizycznej, będę opisywał ciekawe miejsca i inne rzeczy, które mi się przytrafią, a mogą w jakimś stopniu Cię zainteresować.
Mam nadzieje, że będzie o wiele ciekawiej.
Wracam do pisania i częstych aktualizacji bloga!
Mimo to, jestem zadowolony z siebie.
Dziś miałem powtórzyć schemat ( wstać rano i szybko na rower), jednak nie pozwoliła mi na to pogoda ( -4 stopnie) . Pewnie sobie poczekam do soboty na rower. Kiepsko.
Nie byłem w żadnym ciekawym miejscu i dlatego nie opisuje jakoś szczegółowo tego dnia. Kolejne wyjazdy będą zdecydowanie dłuższe i mam nadzieję ciekawsze, więc ich przebieg znajdzie się też na blogu.
Początkowo chciałem założyć drugiego bloga - na bikestats ( taki stworzony serwis dla blogów rowerowych),ale stwierdziłem, że nie będzie mi się chciało aktualizować dwóch blogów często.
Dlatego też wszystko będzie tutaj. Zmieniam trochę tematykę bloga. Rezygnuję z typowo filozoficznych przemyśleń ( ale nie całkiem) , a za to zajmę się bardziej opisywaniem mojej drogi do niezależności finansowej, do kondycji fizycznej, będę opisywał ciekawe miejsca i inne rzeczy, które mi się przytrafią, a mogą w jakimś stopniu Cię zainteresować.
Mam nadzieje, że będzie o wiele ciekawiej.
Wracam do pisania i częstych aktualizacji bloga!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz