Jutro znowu się zacznie wstawanie o 5.30, siedzenie w szkole po 8 godzin, odpisywanie, przymus uczenia się niektórych nieciekawych rzeczy.. a zresztą.. Jak chodzicie do szkoły, to sami bardzo dobrze o tym wiecie.
Podsumowanie ferii? Napisałbym ,ale za 3 dni będę pisał podsumowanie lutego, a ferie to przecież większość tego miesiąca - bez sensu powielać wypowiedzi, prawda?
Było fajnie, trochę czasu może i zmarnowałem ,ale w końcu to czas odpoczynku. Sporo filmów oglądałem, sporo czytałem. Rozwój był.
Nie uczyłem się totalnie, no ale kto normalny uczy się w ferie.
Na pocieszenie: temperatury! Znowu robi się cieplej. Dziwny pomysł, ale w lipcu zrobiłem zdjęcie temperatury na termometrze. Około 30 stopni. Potem przez zimę mnie to motywowało.
Drugie zdjęcie zrobiłem w grudniu. Sporo na minusie. Dziś zrobiłem kolejne zdjęcie: 5 stopni. Efekty widzicie na głównym zdjęciu tego postu. Cieplejsze dni coraz bliżej!
Pod koniec nadchodzącego tygodnia zaczynam jeździć na rowerze, co zaowocuje nową kategorią na blogu i oczywiście nowymi postami!
Dziś miałem pierwszą jazdę. Tak, wiem,że trochę późno, bo przecież wewnętrzny zdałem jakieś 2 tygodnie temu. Otóż zrobiłem to celowo, bo do urodzin mam sporo czasu.
Wrażenia? Jeżdżę z naprawdę fajnym instruktorem. Nie żałuję ani trochę. Facet naprawdę ogarnięty, z poczuciem humoru i przede wszystkim z dużą wiedzą.
Nie miałem lekcji na placu, bo był zajęty, więc instruktor pojechał ze mną na boczne uliczki w okolicach ul. Kassali w Tarnowie - nic tam nie jeździ - idealne miejsce na pierwszy raz.
W efekcie pojeździłem tam może 10 minut, po czym pojechaliśmy do Mościc, potem przez centrum, osiedla, ronda .. byłem praktycznie wszędzie w tym wspaniałym mieście.
Podobno szło mi bardzo dobrze, ale mam spore problemy z płynnym ruszaniem na wzniesieniach. 1 godzina, więc i tak jest dobrze- jestem z siebie zadowolony.
Taka mała porada. Jak przypadkiem to czytasz i masz zamiar zapisać się na prawko, to nie idź za tłumem. W każdym chyba mieście są szkoły/szkoła , gdzie idą wszyscy. Taka niby najlepsza, bezstresowe podejście i w ogóle. W efekcie jeździsz po drogach, po których nie przebiegają trasy egzaminacyjne, a sami instruktorzy nie mają do Ciebie indywidualnego podejścia, bo dziennie mają tych 6 ( strzelam) uczniów.
To jest logiczne. Myślisz, że czemu te niby najlepsze szkoły reklamują się wszędzie ( radio, autobusy, bannery)? Bo mają kasę. A skąd mają kasę? Mają dużo chętnych, a przede wszystkim za to, że mniej płacą instruktorom, którzy wielokrotnie wybierani są z urzędu pracy. Lepsi instruktorzy odchodzą z tym wielkich szkół i zakładają swoje, które kiedyś też pewnie staną się większe . I takie koło. I nie mówię tego tak z głowy, trochę się dowiadywałem co i jak.
Oczywiście żadna szkoła nie daje Ci gwarancji zdania. Egzamin to troszkę kwestia szczęścia, ale o tym pewnie wiecie.
Udanego ostatniego dnia weekendu, a dla niektórych ostatniego dnia ferii!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz