28 maja 2012

Hexagon X5 / lifestyle,rower

Witajcie! Uwierzcie mi, że przez bardzo długi czas nie mogłem się zmotywować do napisania tego posta. Czas długi, bo aż tydzień. Dokładnie tydzień temu pisałem tu o tym jak to udało mi się zdać prawo jazdy. 
Z prawkiem są takie jaja, że moje papiery dalej nie zostały złożone do druku przez MORD w Tarnowie i pewnie czeka mnie tam osobista wizyta, ale to nieważne!
Niewątpliwie ten wpis będzie historyczny, a zresztą przed Nami ( ja + Wy, którzy to czytacie) czas, w którym  pojawi się jeszcze kilka takich wpisów, które przejdą do historii.  A czemu? A temu, że moja idea planowania wreszcie przerodziła się w działanie i jestem na etapie tworzenia kilku nowych rzeczy, o których poinformuję Was już całkiem niedługo!
Dzisiaj o sporcie. Dokładniej o rowerze. Na świeżo, bo przed około godziną kupiłem nowy rower. To będzie takie pierwsze wrażenie, a recenzja.. Cóż, recenzją będzie mój blog, bo od tego momentu rozpocznę serie tych krótszych i tych dłuższych wypraw rowerowych, które nie chwaląc się uważam, że będą o wiele lepszym testem  niż jednorazowe teściki pisane na innych stronach. O to chodzi w tym blogu. Po to tu jesteście, żeby czytać coś innego, dlatego klikajcie 'czytaj więcej', bo będzie jeszcze kilka informacji!
Dłuuuugo nie mogłem zdecydować się na nowy rower. Chodziłem ,sprawdzałem, testowałem (bardziej w internecie niż realnie) no i do ostatniego momentu nie mogłem zdecydować.
Tarnów jest takim miastem, że nie ma tu zbyt dużego wyboru.. Tutejszy rynek zdominowany jest przez wcale nie tanią sieciówkę o nazwie 'Tandem'. Mamy oczywiście i inne sklepy, ale i ich oferta często nie jest powalająca. Odwiedziłem pewien sklep przy ul. Wita Stwosza i byłem już prawie zdecydowany. Wahałem się nad 3-ma rowerami: 


1. Unibike Mission 
2. Kelly's Viper 2.0
3. Kross Hexagon x5 


Wybór padł na Kross'a, czemu? O tym już jutro! Co najlepsze sklep, który omijałem szerokim łukiem zaoferował mi najlepszą ofertę. To właśnie ta słynna sieciówka dała mi praktycznie 120zł rabatu. W innych sklepach było to góra 50zł. No może nie umiem się targować, ale w innych miejscach nie potrafiłem wynegocjować lepszej ceny. Czyli za rower zapłaciłem 1200zł , a nie 1400zł - w zaokrągleniu oczywiście.
Skusiłem się tym rabatem , szybka przymiarka ramy no i kupiłem. Nie pytałem o nic więcej, bo specyfikacje mam już w głowie. Czytałem o tym trochę. 
zdjęcia kiepskiej jakości, bo robione na szybko i w pomieszczeniu.. W najbliższych dniach zrobię coś lepszej jakości..
A teraz krótko o rowerze:
Rower należy do kategorii MTB, ale mam wrażenie, że producent nie zalicza go do serii tych typowo pod teren. MTB tylko z nazwy. Niewątpliwie jest tu dość dobry amortyzator, dobra rama, jednak  Hexagon to nie jest ta linia dedykowana leśnym zapaleńcom. Od tego jest seria Level.
Nie zamierzam katować roweru, jeżdżę dużo i zamierzam jeździć jeszcze więcej, ale rowerowi zazwyczaj zapewniam w miarę komfortowe warunki - dowód? Mój supermarketowy przyjaciel wytrzymał ze mną z 5 lat, co rzadko zdarza się przy tak intensywnej jeździe.
Jeżeli interesuje Was specyfikacja, to znajdziecie ją TUTAJ - ne będę się powtarzał bo i po co. Krótko mówiąc jest to rower z grupy Shimano Acera, więc źle nie jest .
Pierwsza jazda? Zrobiłem małe okrążenie wokół domu, no może delikatnie większe. Mam wrażenie, że koło jest troszkę niewycentrowane, podjadę jutro do serwisu, reszta jak  najbardziej w porządku.
Ja osobiście jestem wprost zachwycony nowym nabytkiem. Ten rower cholernie mi się podoba i mam nadzieje, że przejadę na nim sporo kilometrów, a rower będzie mi w tym pomagał.


Jeżeli interesuje Cię ten temat i masz wrażenie, ze strasznie uogólniam temat - masz racje. To tylko taki wstęp. Już teraz zapowiadam, że w najbliższych dniach (naprawdę najbliższych, a nie tak jak ostatnio - tydzień) pojawi się seria wpisów poświęcona dokładniejszemu przyglądnięciu się temu rowerowi.
Do tego, jak pewnie większość z Was wie, zwykłem pisać tu opisy moich rowerowych wycieczek i nie zamierzam poprzestać - przy okazji opisów tras będę zwracał też uwagę na działanie roweru. Warto czytać jeżeli choć trochę lubicie rowery, chcecie powiększyć swoją wiedzę (sytuacja o tyle dobra, ze ja też ją powiększam równocześnie z Wami, a nie jak jakiś ekspert, który sypie Wam mądrościami) , a przede wszystkim poznać trochę ten rower.


Uff.. Jakoś to napisałem ,chaotycznie, ale napisałem. To wszystko z emocji, z radości, może trochę ze smutku, ale to inna część mojego życia. 
Nie będę zgrywał zapracowanego, bo śmieszy mnie to, kiedy ludzie pozornie nic nie robiący udawają dorosłych gadając jak to oni są zapracowani. Nie jestem, lecz mam po prostu problemy  z gospodarowaniem moim czasem i może dlatego mam takie wrażenie.
Nawet teraz piszę to na szybko, bo zaraz muszę spadać pomagać mojej mamie pisać pracę do szkoły.. Podziwiam ją, że w dojrzałym wieku podjęła wysiłek studiowania, że ma motywacje - takie rzeczy trzeba przecież chwalić!
Ostatnio podjąłem się czegoś nowego. Tworzę nowego bloga, stronę.. sam nie wiem jak to nazwać. Jeżeli czytacie mojego bloga i jesteście z Tarnowa - bardzo możliwe, że Was to zainteresuje. Jeżeli nie - czytajcie mjego bloga dalej, bo wpisy bardziej regionalne pojawią się w nowym projekcie, a tutaj będzie .. będzie fajnie no!


Tak więc.. Stronę tworzę,a tworzę ją nie po to, żeby zarabiać. Robię to tak po prostu, z tego, ze to lubię. 'Tworzę' to złe słowo.  Po prostu wykorzystuje zasoby bloggera w pisaniu nowej treści. I tyle.


Jutro będzie nowy post. Będzie, będzie - na 100%, możecie być pewni!


Przeczytaj też moją opinie o tym rowerze po pierwszym miesiącu używania - kliknij TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz