12 stycznia 2012
5 dni później
Moment, kiedy włączając kompa nie widać monitora jest jednym z gorszych. To znak, że pora posprzątać. To własnie czekało mnie dziś i z efektów tej 'pracy' jestem dość zadowolony!
Nie no, żeby nie było to nie jestem jakimś człowiekiem, którego wychowała stajnia. Po prostu jakoś nie umiem utrzymać porządku w pokoju, kiedy codziennie jest szkoła, po szkole wypakowywanie książek, miliony notatek ( no dobra odpada, nie robię za bardzo notatek), moje biurko wygląda niezbyt ciekawie. Dopiero w weekend jakoś to wygląda, chyba, że wcześniej dojdzie do braku możliwości oglądania monitora w pełni, tak jak dziś..
Nie pisałem od soboty,ale to dlatego, że kończy się półrocze, ostatnie dopytywania, kartkówki itp. Nie żebym się jakoś szczególnie uczył,ale jednak pasowało jakoś do tego podejść.
Rewolucji brak,ale to dobrze, bo niedługo pewnie się to zmieni. Jeszcze nie wiem co zrobię z tym prawkiem. Pewnie pójdę zapisać się w następnym tygodniu. Trochę do dupy, bo przecież egzamin można zdawać dopiero mając dowód, a dowód dostane pewnie z 3-4 tygodnie po urodzinach, więc niefajnie. A kurs przecież skończę o wiele wcześniej ,a takie duże przerwy są niewskazane.
Niektórzy w tym celu wyrabiają dowody tymczasowe.. bez sensu. Stwierdziłem, że wyrobię sobie paszport, bo i tak mi się przyda i na paszporcie mogę zdawać prawko. Genialne, prawda? ;>
A jak noworoczne postanowienia? póki co jest dobrze, nie poddaje się, ale czasami ciężko wykorzystywać cały wolny czas na coś pożytecznego. Nie da się chyba. Ja póki co nie umiem.
Mimo wszystko, staram się poznawać wiele nowych rzeczy, odkrywać nowe możliwości itd. Na ogól lubię planować. Czasem dobija mnie to, że życie jest cholernie chamskie i w jednej chwili wszystko może się zmienić. No ale przecież nie oleje wszystkiego, bo jutro będzie koniec świata czy coś. Łatwiej jest robić to wszystko jeżeli ma się jakąś bliską osobę, za co dziękuję tej osobie..
Postanowiłem, że pod koniec każdego miesiąca będę pisał takie podsumowanie zawierające informacje o tym jak idzie mi dotrzymywanie postanowień, o nowych umiejętnościach, o muzyce, filmie itp., który podobał mi się w danym miesiącu. Chyba blog jest idealnym miejscem do czegoś takiego.
Ostatnio zrobiłem się jakiś nerwowy. Kiedyś potrafiłem nie przejmować się jakimiś pierdołami, jebniętymi ludźmi. Ostatnio jest inaczej. Przykładowo dziś w szatni jakiś koleś zaczął mieć pretensje, że niby się pcham . Gówno prawda. Sam się rozłożył na środku , to niech spada. Oczywiście wytłumaczyłem mu to troszkę innymi słowami, na co on swoje no i kłótnia. Pojeby. Kiedyś bym to pewnie olał. A może to i lepiej. Mam sobie dawać wciskać chore zarzuty?
Byłem dzisiaj w kilku sklepach w okolicznej galerii. fajnie, że w tych sklepach ta moda jest pojebana. Co ciekawe, moja ukochana ( ;d ) kazała mi mierzyć jakieś dziwne koszulki z dekoltem jak w bluzkach dla kobiet, jakieś szaliki, kamizelki i jeszcze twierdziła, że jest to piękne i mam tak chodzić. Jasne, że się doczekasz ; ) Chore. Nienormalne.
Plany na jutro. Pójść po wniosek o paszport, 2h lodowiska, post z innej kategorii niż 'przemyślenia' i się jeszcze zobaczy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

a co, może nie ukochana? ;> patrząc z mojej strony, jeśli chodzi o postanowienia noworoczne bardzo dobrze Ci idzie, musisz tylko czasem posłuchać też niektórych moich dobrych rad! pisz częściej!
OdpowiedzUsuńAleż oczywiście, że słucham tych mądrych rad! Szczególnie namawiania na słodycze i fast foody, a dobrze wiesz, że mam postanowienia!
OdpowiedzUsuńStaram się pisać coraz częściej!